Premium

Materiał dostępny tylko dla Prenumeratorów

Nie masz prenumeraty? Dołącz do grona prenumeratorów i korzystaj bez ograniczeń!

Wybierz wariant dopasowany do siebie!

Jesteś prenumeratorem? Zaloguj się

X
Następny artykuł dla ciebie
Wyświetl >>

W 2020 roku, gdy pandemia COVID‑19 ogarnęła świat, przepływy transgraniczne gwałtownie spadły. Ale już po kilku miesiącach ten niepokojący obraz stał się bardziej optymistyczny. Ekspansja międzynarodowa polskich firm ma się dobrze, choć zmiany krajobrazu gospodarczego niosą ze sobą ważne implikacje dla strategii i zarządzania.

Gdy koronawirus zamknął granice i zablokował międzynarodowy handel oraz przepływy kapitałowe, od razu pojawiły się pytania o trwały wpływ pandemii na globalizację. Jednak bliższe przyjrzenie się światowym badaniom rysuje znacznie bardziej optymistyczny obraz międzynarodowych rynków. Najgorzej wypada turystyka – przez wiele miesięcy szorowała po dnie i notowała drastyczny spadek obrotów. Oczekuje się, że odbicie nastąpi dopiero w 2023 roku. Lepiej wygląda handel transgraniczny, przepływy kapitału i informacji – tu w dużej mierze sytuacja się ustabilizowała, w części poprawiła, a niekiedy dały się zauważyć w ciągu ostatniego roku wzrosty.

Pandemia COVID‑19 prawdopodobnie nie zepchnie światowego poziomu globalizacji poniżej tego, na jakim znajdował się podczas światowego kryzysu finansowego w latach 2008–09. Do takiego wniosku doszli Steven A. Altman i Phillip Bastian, naukowcy, którzy prowadzą badania w DHL Initiative on Globalization na NYU Stern School of Business. Z ich analiz (obejmujących ponad 3,5 miliona danych dotyczących handlu, kapitału, informacji i przepływu osób) wynika, że jedynym obszarem przepływów transgranicznych drastycznie obniżonym przez COVID‑19 są przepływy ludzi. Natomiast mocno odbił się handel, odradzają się przepływy kapitału, a przepływ informacji cyfrowych gwałtownie rośnie (więcej w ramce Pandemia nie powstrzymała biznesu).

Pandemia nie powstrzymała biznesu

Eksperci DHL Initiative on Globalization, Steven A. Altman i Phillip Bastian, podzielili globalizację biznesu na cztery obszary: handel, kapitał, informacje i przepływ osób. Oto ich opinie na temat konsekwencji biznesowych pandemii w każdym z nich.

1. PRZEPŁYWY HANDLOWE

W marcu i kwietniu 2020 roku handel międzynarodowy spadał szybciej niż podczas wielkiego kryzysu i światowego kryzysu finansowego. Ponownie zaczął rosnąć w czerwcu, a do końca roku powrócił do poziomu sprzed pandemii. Ostatnie miesiące pokazują, że wbrew obawom COVID‑19 nie zablokował globalnych łańcuchów dostaw, choć mocno je spowolnił. Dlatego wiele firm już myśli o dywersyfikacji produkcji w optymalnych krajowych i zagranicznych lokalizacjach produkcyjnych, połączonej z inwestycjami w technologię i zapasy. Wysiłki na rzecz zwiększenia odporności powinny być dopasowane do szerszych strategii łańcucha dostaw, uwzględniających zmiany popytu i kosztów produkcji w różnych krajach, napięcia geopolityczne oraz postęp technologiczny.

2. PRZEPŁYWY KAPITAŁOWE

Transgraniczne przepływy bezpośrednich inwestycji zagranicznych spadły o 42% w 2020 roku, do poziomu ostatnio obserwowanego w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Obecnie, w warunkach kruchego i nierównomiernego ożywienia gospodarczego, firmy ostrożnie inwestują w nową ekspansję „od podstaw”. Pogoda dla międzynarodowych inwestycji powinna się poprawić, kiedy zaczną ustępować wywołane pandemią: niepewność makroekonomiczna, blokady i ograniczenia w podróżowaniu. Jednak z pewnością inwestycjom będzie towarzyszyć wyższe ryzyko niż przed pandemią.

3. PRZEPŁYWY INFORMACJI

Przed pandemią obserwowaliśmy spadek międzynarodowego ruchu internetowego, połączeń telefonicznych, tantiem i współpracy naukowej. Ale przepływy cyfrowe gwałtownie wzrosły, kiedy przez pandemię praca, zabawa i edukacja przeniosły się do świata online. Patrząc w przyszłość, można stwierdzić, że wzrost przepływów cyfrowych ponownie zwolni w miarę zanikania trendu wywołanego COVID‑19. Jednak boom przepływów cyfrowych w 2020 roku wywołał dwie trwałe zmiany. Po pierwsze – przedsiębiorstwa dostrzegły możliwość transgranicznego zatrudniania talentów, po drugie – ekspansja e‑handlu może pomóc mniejszym firmom wejść na rynek globalny.

4. PRZEPŁYWY LUDZI

Podczas gdy przepływy handlowe, kapitałowe i informacyjne odegrały pozytywną rolę w reakcji na pandemię, w drugą stronę poszła mobilność ludzi. Ze względu na ograniczenia związane z ryzykiem przenoszenia wirusa w 2020 roku liczba osób podróżujących do innych krajów spadła o 74%. Oczekuje się, że podróże międzynarodowe powrócą do poziomu sprzed pandemii najwcześniej w 2023 roku. Niewątpliwie rzutuje to na funkcjonowanie zagranicznych oddziałów i zespołów, ponieważ zespoły globalne są bardziej narażone niż zespoły krajowe na nieporozumienia i spadek czy wręcz załamanie zaufania, zwłaszcza po długich okresach zdalnych kontaktów.

Wpływ pandemii na globalny biznes dobrze ilustruje też międzynarodowe badanie przeprowadzone przez firmę doradczą Globalization Partners i oraz grupę badawczo‑wydawniczą CFO Research, które objęło dyrektorów finansowych w organizacjach planujących transgraniczną ekspansję i notujących przychody przekraczające 100 milionów dolarów. Wynika z niego, że COVID‑19 nie wpłynął na ich firmy, ponieważ organizacje nie zamroziły swoich planów związanych z ekspansją międzynarodową. 45% ankietowanych twierdzi, że ich firmy prowadzą obecnie globalną ekspansję bądź tylko nieznacznie opóźnią działania w tym kierunku w ciągu najbliższego roku. 9% zamierza rozwijać się w kolejnych latach. Po Ameryce Północnej region Azji i Pacyfiku (z wyłączeniem Chin) jest najczęściej wskazywaną destynacją dla nowych lub rozszerzonych operacji. Głównym powodem ekspansji w tych konkretnych regionach jest, według opinii badanych, zdobywanie udziałów w rynku, a następnie chęć zwiększenia sprzedaży, dywersyfikacja inwestycji i pozyskanie najlepszych talentów.

Robert Zmiejko, dyrektor Pionu Rozwoju Zagranicznego PKO BP, twierdzi, że ekspansja daje firmom możliwość dywersyfikacji przychodów i dodatkowego rozwoju. „Nie chodzi o rozwój tylko wynikowy, ale też know‑how, doświadczenie i wiedzę. Oczywiście ekspansję trzeba zdefiniować, żeby prawidłowo o niej mówić. Z jednej strony mamy eksport, a z drugiej bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Eksport był oczywiście kontynuowany, natomiast jeśli chodzi o bezpośrednie inwestycyjne, pandemia miała pewien wpływ na podejmowanie decyzji. Według danych UNCTAD (Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju, organ pomocniczy Organizacji Narodów Zjednoczonych – przyp. red.) z 2020 roku nastąpił 42‑procentowy spadek wartości BIZ na świecie, z 1,5 biliona dolarów amerykańskich do około 895 miliardów. Jednak mimo pandemii polskie firmy pozytywnie patrzyły na swoją obecność na rynkach międzynarodowych, upatrując w niej szanse na dodatkowe źródło przychodów”(cytat z webinarium think thanku „Be Polish Be Global”: „Ekspansja zagraniczna w kryzysie”).

Za granicą zarabia się lepiej niż w kraju

Czy obraz płynący z polskiego rynku jest równie optymistyczny co badania globalne? Zdecydowanie tak – dane makroekonomiczne dowodzą, że polski eksport okazał się odporny na kryzys. Pomimo trudnej sytuacji odnotowaliśmy w 2020 roku wzrost sprzedaży na zagranicznych rynkach rok do roku o 2,8%. Największą kategorią wciąż jest produkcja urządzeń mechanicznych i elektrycznych. Stanowi ona 26% wywiezionych dóbr z Polski. Głównym kierunkiem jest Europa, która wartościowo notuje 88% całego eksportu. Najważniejszym rynkiem są Niemcy, gdzie w okresie pandemii odnotowaliśmy wzrost pod względem wartości o 7%.

Zostało 77% artykułu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Dołącz do subskrybentów ICAN Business Insight i korzystaj z treści Premium!





Jesteś subskrybentem? Zaloguj się »

Lidia Zakrzewska

Redaktor zarządzająca "ICAN Management Review".

Mariusz Smoliński

Dyrektor ICAN Research.

Paweł Kubisiak

Redaktor merytoryczny "ICAN Management Review".

Wybrane dla Ciebie

MyICAN Twoja ścieżka rozwoju
Załaduj więcej wyników

Polecane artykuły


Najpopularniejsze tematy