Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

Serendipity, czyli jak przenieść naukę do biznesu

· · 4 min
Serendipity, czyli jak przenieść naukę do biznesu

Począwszy od penicyliny, przez strony WWW, na systemach zaawansowanej biometrii kończąc, wiele odkryć zmieniających funkcjonowanie społeczeństwa swój początek miało w laboratoriach badawczych. W dalszym ciągu to one stanowią kluczowy zastrzyk innowacji, który otwiera ogromny potencjał dla biznesu. Jednak jak komercjalizować odkrycia, tak by trafiły do domów konsumentów? Eksperci wskazują, że rozwiązaniem jest strategia serendipity.

Serendipity to pojęcie, które w naszym kontekście przetłumaczyć możemy jako otwartość na wartościowe, choć zwykle zaskakujące efekty synergii pomiędzy nauką a biznesem.

Czym jest serendipity?

Trudno znaleźć polski odpowiednik określenia serendipity. Wśród tłumaczeń z języka angielskiego powtarzają się takiej jak: zdolność do przypadkowych odkryć, łut szczęścia, szczęśliwy zbieg okoliczności, naturalna zdolność do interesujących lub wartościowych odkryć przez przypadek. Co ważniejsze, serendipity coraz częściej wskazuje się również jako strategię dla biznesu, która w błyskawicznie zmieniającym się środowisku jest sposobem na rozwój i zastosowanie najnowszych osiągnięć nauki. Nawet jeśli dziś wartość biznesowa niektórych odkryć wydaje się trudna do określenia, warto przyjrzeć się ich potencjałowi. Przyszłość, w której okażą się przydatne, może przyjść szybciej, niż się spodziewamy!

Jak działa serendipity w biznesie?

Zdarza się, że ekscytujące możliwości spotykają nas niespodziewanie. Dlatego strategia serendipity zakłada przede wszystkim koncentrację i otwartość. Należy uważać, by nie zamknąć się we własnej branży i sieci kontaktów – warto sięgać dalej, poza branżę i poza najoczywistsze listy klientów i kontrahentów. Współpraca z ludźmi z różnych środowisk jest kluczowa dla innowacji. Eksperci z innych branż i pozyskiwanie kontaktów spoza naszego otoczenia, pomagają myśleć inaczej i łatwiej dostrzegać nieoczywiste korzyści z innowacji naukowych.

Gdzie szukać nieoczywistych rozwiązań?

Często mówimy, że szczęściu trzeba pomóc. Również serendipity nie zadziała, jeśli nie stworzymy ku temu warunków. Na początku musimy wyjść z własnej bańki. Doskonałymi ku temu okazjami są podróże, konferencje i wydarzenia międzybranżowe. Choć to czasochłonne, stworzenie, a następnie wykorzystanie szans na nawiązanie kontaktów z nowymi ludźmi może okazać się kluczowe dla rozwoju firmy. By serendipity zaczęło działać, należy również pozwolić sobie na błądzenie i zaglądanie tam, gdzie pozornie nie ma czego szukać.

Przykładem takiego nieoczywistego połączenia korzyści może być chirurgia plastyczna i sztuczna inteligencja. Kilka lat temu w konferencji Emotion AI Summit firmy Affectiva wziął udział Joe Dusseldorp, chirurg plastyczny i chirurg rekonstrukcji twarzy. Podczas sesji na temat AI w reklamie wpadł na pomysł, aby wykorzystać AI do monitorowania postępów pacjentów po operacjach i sprawdzania, czy udało mu się odtworzyć ich uśmiechy. To rozwiązanie napędziło jego badania i pozwoliło rozwinąć działalność. Gdyby jednak nie postanowił poszerzać swojej wiedzy o tematy pozornie odległe, prawdopodobnie nigdy by na to nie wpadł.

Podobnym doświadczeniem dzieli się też Rana El Kaliouby, informatyczka i ekspertka w zakresie AI. Pewnego razu została zaproszona do wygłoszenia prezentacji na konferencji w Ameryce Południowej. W jej firmie panował wtedy wyjątkowo gorący okres i zastanawiała się, czy powinna pojechać. Ostatecznie jednak zdecydowała się na podróż. Już na samej konferencji jej uwagę przykuł przemawiający przed jej wystąpieniem przedsiębiorca. Swoim spostrzeżeniem co do interesującego wykładu podzieliła się na Twitterze. Myślała, że na tym sprawa się zakończyła. Jednak kiedy dotarła na lotnisko, by wrócić do domu, okazało się, że jej przedmówca też tam był. Zaczęli rozmawiać i okazało się, że mają ze sobą wiele wspólnego, do tego stopnia, że od razu zaproponowała mu współpracę w roli doradcy. Później sprawy nabrały rozpędu, a dzięki nowemu znajomemu udało jej się nawiązać współpracę z Motley Fool Ventures.

Niekoniecznie zresztą musimy od razu wybierać się na konferencje i wydarzenia z innych branż i sektorów rynku. Liczy się każde, nawet drobne przełamanie schematów – zanim wpadniemy na rewolucyjną innowację, możemy zacząć choćby od… wybierania każdego dnia innego miejsca na lunch.

Podobno zresztą sam Sergey Brin, zapytany o sekret sukcesu wyszukiwarki Google, odpowiada: „Czynnikiem numer jeden, który przyczynił się do naszego sukcesu, było szczęście”.

Serendipity jako strategia implikowania nauki do biznesu

W strategii serendipity kluczową rolę odgrywa nauka, która jest zarówno motorem, jak i beneficjentem otwartości biznesu. To z niej biznes czerpie rozwiązania popychające do przodu innowacyjność, która później przekłada się na zyski. Te natomiast pozwalają wspierać finansowo kolejne badania.

Na początku potrzebne jest stworzenie miejsca kooperacji biznesu ze światem nauki. W tym celu warto podjąć współpracę z ośrodkami badawczymi – wiele z nich jest otwartych na wspólne działania z praktykami biznesu. Możemy też sami stworzyć przestrzeń do wymiany doświadczeń, organizując konferencje, webinary czy szkolenia we współpracy z uniwersytetami.

Istotny jest też przepływ informacji. Wiele organizacji zbudowało mury, które miały ochronić je przed inwigilacją konkurencji, tymczasem wymiana informacji z ośrodkami badawczymi może mieć podwójną korzyść i wytworzyć efekt synergii, bo ośrodkom również zależy na sprawdzeniu odkryć w praktyce.

Od czego zacząć?

Choć serendipity wymaga elastyczności, odpowiednie planowanie może wesprzeć realizację strategii szczęśliwych zbiegów okoliczności. Na etapie planowania dobrze jest postawić sobie cele, które będą angażowały otoczenie przedsiębiorstwa – uniwersytety, ośrodki badawcze, reprezentantów branży nowych technologii. Nieustannie warto też w sobie pielęgnować ciekawość. Obok otwartości to kluczowa wartość uzdalniająca nas do dostrzegania nowych możliwości rozwoju na styku nauki i biznesu.

Źródła:

PRZECZYTAJ TAKŻE » » »

Strategia w czasach destabilizujących innowacji 

Clayton M. Christensen , Andrzej Jacaszek PL

Z profesorem Harvard Business School w Bostonie, Claytonem M. Christensenem, rozmawiał Andrzej Jacaszek, wydawca „Harvard Business Review Polska”.

Strategia na niepewne czasy 

Jakub Boruc PL

W dobie coraz większej inflacji analitycy i eksperci są zgodni co do tego, że Polskę czeka spowolnienie gospodarcze, choć jego skala nie jest jeszcze znana. Częstą odpowiedzią firm jest nagłe cięcie kosztów, ale dopiero optymalizacja wpisana w długofalową strategię, realizowaną jeszcze w czasach wzrostu, pomaga zwyciężać nawet w niekorzystnej sytuacji gospodarczej.

Jak transformacyjni liderzy prowadzą firmy w czasach kryzysu 

Lars Fæste , Christian Gruß , Jose Flores

Pandemia COVID-19 zmieniła wiele aspektów życia biznesowego, jednak paląca potrzeba transformacji w organizacjach pozostaje tak samo aktualna jak zawsze. Można nawet powiedzieć, że kryzys jeszcze bardziej ją uwydatnił. Większość firm wprowadziła błyskawiczne działania mające na celu dostosowanie się do nowej sytuacji.

Maria Korcz

Redaktorka "ICAN Management Review" oraz "MIT Sloan Management Review Polska"

Wybrane dla Ciebie

MyICAN Twoja ścieżka rozwoju
Załaduj więcej wyników

Polecane artykuły


Najpopularniejsze tematy