Wypróbuj subskrypcję ICAN Business Insight za darmo przez 14 dni!

Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

X
Jak diagnozować problemy i szukać rozwiązań?
Zamawiam w przedsprzedaży >>

Czego możesz nauczyć się od Odyseusza, czyli jak zmusić się do wytrwałości

· · 3 min
Czego możesz nauczyć się od Odyseusza, czyli jak zmusić się do wytrwałości

Praca nad sobą – zarówno w kontekście zawodowym, jak i osobistym – wymaga wytrwałości i silnej woli. Każde, nawet najlepsze postanowienie, z czasem jednak słabnie, ale na szczęście możemy je wzmocnić za pomocą prostego wybiegu – kontraktu Odyseusza.

Końcówka marca to czas, w którym wiele osób nie tylko zapomniało już o wypełnianiu noworocznych postanowień, ale nieraz nawet o tym, czego one dotyczyły. A przecież były to zapewne postanowienia naprawdę dobre, korzystne dla nas albo pod względem zawodowym (zrobię dodatkowy kurs, nauczę się jeszcze jednego języka, będę otwarty na innych, będę się więcej uśmiechać, będę wyraźniej zaznaczać swoje zdanie...), albo prywatnym (więcej ruchu czy snu, mniej słodyczy, realizacja marzenia, więcej książek...).

Niestety w praktyce okazuje się, że to, co rozum i rozsądek przedstawiają nam jako wartościowe i pożyteczne, przegrywa ostatecznie z sytuacją konkretnej chwili, w której kierujemy się bardziej emocjami. Cóż z tego, że wieczorem postanowimy, że następnego dnia przed pracą pobiegamy czy pojeździmy przez godzinę na rowerze, jeśli rankiem zobaczymy, że za oknem plucha, a tu kołderka taka wygrzana i kusząca...

Odyseusz i syreny

To jest właśnie ten moment, w którym warto przypomnieć sobie drobny fragment tułaczki Odyseusza, podczas której starożytny heros przepływał wraz z towarzyszami obok wyspy zamieszkałej przez syreny. Śpiewały one tak pięknie, że podróżni przerywali jakiekolwiek działania, stawali zasłuchani i zapominali o celu wyprawy, a statek ostatecznie roztrzaskiwał się o skały.

Na szczęście Odyseusz – ostrzeżony wcześniej przez Kirke – zadziałał z wyprzedzeniem. Poprosił druhów, aby zatkali sobie uszy woskiem, a jego samego przywiązali mocno do masztu. Dlatego kiedy nadszedł ów krytyczny moment, podróż była kontynuowana bez przeszkód – mimo protestów wyrywającego się z więzów Odyseusza.

Właśnie na takim działaniu z wyprzedzeniem oraz korzystaniu ze wsparcia innych polega technika zwana „kontraktem Odyseusza” – promowana pod tą nazwą m.in. przez amerykańskiego neuronaukowca Davida Eaglemana. Chodzi w niej o odpowiednio wcześniejsze zaangażowanie czynników zewnętrznych, które w decydującym momencie wspomogą nas w działaniu zgodnie z wcześniejszym, dobrym i rozsądnym postanowieniem. Wracając chociażby do przykładowego porannego biegania – jeśli umówilibyśmy się na nie wspólnie z kolegą i wiedzielibyśmy, że będzie na nas czekał o określonej godzinie przy wejściu do parku, ogromnie zwiększyłoby to prawdopodobieństwo udanej realizacji postanowienia.

Zastosowanie tego typu wybiegu to, jak pisze Eagleman, „układ zawarty między samym sobą w teraźniejszości a samym sobą w przyszłości”, związany z wyszukaniem i wykorzystaniem zewnętrznej presji wspomagającej chęć wypełnienia naszych własnych zamiarów.

Kontrakty Odyseusza w praktyce

Jakie konkretne rozwiązania warto w tym przypadku stosować? Z pewnością sprawdzają się tu wszelkiego rodzaju umowy społeczne – z koleżankami i kolegami z pracy, z przyjaciółmi, znajomymi lub członkami rodziny. Jeśli ktoś zbyt dużo czasu spędza na przykład w mediach społecznościowych, może przekazać hasła do swoich profili zaufanej osobie w taki sposób, by odzyskać dostęp do nich dopiero po zakończeniu ważnego projektu. Dobrze sprawdza się też wszelka – traktowana oczywiście z przymrużeniem oka – rywalizacja wewnątrz zespołów, przy czym nie musi ona dotyczyć wyłącznie obowiązków służbowych (trzeba też uważać, by nie zmieniła się w jakiś niepotrzebny wyścig). Może to być chociażby wspólna umowa o czytaniu co najmniej jednej książki na miesiąc, połączona z krótkim recenzowaniem poznanych dzieł, albo też cotygodniowe konkursy z symbolicznymi nagrodami dla tych, którzy spali odpowiednią dla zdrowia liczbę godzin albo podczas spacerów pokonali określoną liczbę kilometrów.

PRZECZYTAJ TAKŻE (Premium) » » »

Od motywacji do siły woli 

Sumantra Ghoshal , prof. Heike Bruch

Dlaczego zmotywowani menedżerowie często nie doprowadzają projektów do końca? Ponieważ wytrwałe podejmowanie działań zawodowych wymaga nie tylko motywacji, ale także aktywnego wykorzystania siły woli. 

Innym rodzajem kontraktu Odyseusza mogą być różnego rodzaju umowy, które zawrzemy sami ze sobą, dotyczące na przykład ścisłego przestrzegania kolejności pewnych działań. Czynność mniej przyjemna, trudniejsza, poprzedza wtedy zwykle czynność łatwiejszą, pełniącą nieraz funkcję nagrody. Prostym przykładem może być gimnastyka poranna jako warunek późniejszego śniadania – inaczej potraktujemy ogólne postanowienie, że będziemy codziennie rano ćwiczyć, a inaczej to, że nie zjemy ulubionej owsianki z bananami, jeśli wcześniej nie zrobimy rozciągania i określonej liczby pompek. Ta sama technika sprawdza się oczywiście również w przypadku obowiązków zawodowych, pomagając nam przy okazji się skupić (np. przeczytanie wiadomości z komunikatorów pod warunkiem skupionej pracy przez 50 minut – podobieństwo z techniką Pomodoro oczywiście jest tu nieprzypadkowe).

Bądź jak Odyseusz

Od czego powinniśmy zacząć? Najlepiej od drobnych, przemyślanych postanowień, ponieważ sukces w postaci wytrwałych działań zależy w dużej mierze od właściwego wyboru „masztu, do którego się przywiążemy”. Drobne sukcesy podziałają zachęcająco, a równocześnie pozwolą nam uzyskać wprawę w posługiwaniu się kontraktami Odyseusza. Nasza podróż przez życie tylko na tym zyska.

Indeks górny Źródło: Inspiracją do napisania tego materiału były książki Davida Eaglemana „Mózg, opowieść o nas” oraz „Mózg incognito”. Indeks górny koniec

PRZECZYTAJ TAKŻE » » »

Cechy CEO odnoszących sukces 

Agnieszka Popławska-Boruc PL, Lidia Zakrzewska PL

Potencjał i talent człowieka to jedno, jednak istotniejsze jest to, co z tym zrobi. Zespół badawczy Uniwersytetu SWPS filii w Sopocie przeanalizował cechy i kompetencje założycieli i CEO startupów, aby przekonać się, co stanowi o ich sile i dlaczego firmy, którymi kierują, odnoszą sukcesy.

Podejmowanie decyzji pod wpływem emocji 

Agnieszka Popławska-Boruc PL

Logiczny, chłodny i wyważony. Gdy podejmuje decyzję, odcina się od swoich emocji. Nigdy nie ufa podszeptom intuicji, lecz opiera się tylko na analizie dostępnych danych. Menedżer idealny? Otóż… nie. Emocje odgrywają wielką rolę w procesie podejmowania decyzji.

Tomasz Kulas

Redaktor prowadzący "ICAN Management Review" oraz redaktor "MIT Sloan Management Review Polska"

Wybrane dla Ciebie

MyICAN Twoja ścieżka rozwoju
Załaduj więcej wyników

Polecane artykuły


Najpopularniejsze tematy