Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

X
Następny artykuł dla ciebie
Wyświetl >>

5 lekcji zarządzania od Marka Aureliusza

· · 4 min
5 lekcji zarządzania od Marka Aureliusza

Moda na kolejne przymiotniki opisujące idealnego pracownika, menedżera i przywódcę zmienia się jak w kalejdoskopie. Pragniemy wypracować w sobie coraz to nowe zachowania, odpowiadające na dynamiczne warunki, w których przyszło nam żyć i pracować. Marzenie o jednej spójnej zasadzie, o recepcie na życie (zawodowe i osobiste), jest równie silne teraz, jak 2300 lat temu. Czy współczesny biznes mógłby się nauczyć czegoś od starożytnych filozofów?

Szczęśliwe, pełne pasji życie jest kwestią ćwiczeń i samodyscypliny. Wierzyli w to stoicy – zwolennicy nurtu powstałego w III wieku p.n.e., który trwał w niezmienionej formie przez całą starożytność, inspirując na równi niewolników, polityków, intelektualistów i imperatorów. Stoicyzm był uważany za prostą, bazującą na praktyce, receptę na udane życie. Jednym z najsłynniejszych wyznawców stoicyzmu był Marek Aureliusz.

Stoik jako mentor biznesu

Marek Aureliusz praktykował stoicyzm, zasiadając na tronie Cesarstwa Rzymskiego – największej potęgi świata antycznego. Cesarz filozof nie miał łatwego zadania: w okresie jego panowania stabilność państwa była zagrożona przez liczne najazdy barbarzyńców i nieprzyjacielskich państw, a na samym terytorium cesarstwa wybuchały trawiące ludność zarazy i rebelie. Mimo to Aureliusz dał się zapamiętać jako władca mądry, który skutecznie poradził sobie z niebezpieczeństwami. Jego „Rozmyślania” to jedno z największych dzieł filozofii klasycznej oraz pomnik poświęcony odpowiedzialności i służbie na rzecz innych.

Zaskakujące, ale mimo upływu ponad dwóch tysięcy lat „Rozmyślania” są lekturą aktualną. Aby łatwiej było odczytać wybrane fragmenty dzieła, przyjrzyjmy się następującej sytuacji.

Andrzej był analitykiem w dużej firmie zajmującej się rozwiązaniami technologicznymi dla biznesu. Zawsze pracował dłużej i ciężej od pozostałych członków swojego zespołu. Jego analizy zawsze były uważane za głębokie i wartościowe, dzięki czemu Andrzej był często chwalony przez swoich przełożonych i stawiany innym pracownikom za przykład. Gdy zaproponowano mu objęcie menedżerskiego stanowiska w nowo powstałej filii firmy, bez wahania przyjął propozycję.

Wtedy zaczęły się problemy.

Po zmianie stanowiska okazało się, że Andrzej nie odnajduje się w nowej roli i środowisku. Potrzeba ciągłego bycia dostrzeganym i chwalonym pozostała w nim żywa, co przełożyło się na relacje w zespole. Pojawiła się zazdrość o ambitniejszych podwładnych, co miało wyraz w niechęci do delegowania odpowiedzialnych zadań. Dość szybko stało się jasne, że zespół powierzony Andrzejowi nie funkcjonuje odpowiednio, co w połączeniu z narastającymi konfliktami poskutkowało decyzją o zwolnieniu go.

Jako świeżo upieczony menedżer Andrzej poniósł porażkę. Wyobraźmy sobie teraz, że u jego boku od początku stał Marek Aureliusz. Co mógłby mu doradzić?

5 lekcji zarządzania od Marka Aureliusza

1. Znajdź wewnętrzną równowagę

To pierwsze, czego wymagałby Aureliusz od Andrzeja. Równowaga wewnętrzna stanowi warunek konieczny bycia szczęśliwym. By ją osiągnąć, należy obudować swój charakter szczerością i rozumnością.

Wypadki zewnętrzne ani troszeczkę nie dotykają duszy ani nie mają wstępu do duszy, ani nie mogą duszy zmienić, ani poruszyć. Zmienia się i porusza ona sama siebie. („Rozmyślania”, ks. V, ust. 19)

Wypadki, które nas spotykają, mogą być dobre lub złe, lecz wynika to jedynie z naszej ich oceny, od naszych własnych „drgań duszy”. To samo tyczy się przykrości, strachu, smutku i wszelkich złych emocji. Nie mamy nieograniczonej władzy nad światem, za to mamy nieograniczony wpływ na nasz umysł – nauczmy się władać nim dla naszego szczęścia. Ta lekcja powinna towarzyszyć Andrzejowi od początku.

2. Bądź skromny

Aplauzy, uznania i tytuły są nietrwałe i zbędne. Iluż to ludzi, którzy stali się bardzo opiewanymi, uległo już zapomnieniu! A iluż to od dawna zniknęło, którzy tamtych opiewali. (Rozmyślania, ks. VII, ust. 6) Dosyć szczególne słowa płynące z ust cesarza. Jako adepci stoicyzmu musimy być konsekwentni.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czy nonkonformizm jest ważny? »

Nonkonformizm w pracy: 7 sposobów na rozbujanie firmowej łodzi 

Filip Szumowski PL

Bardzo często pracownicy nie chcą wychodzić ze strefy komfortu, ryzykować swojej pozycji. Boją się rozbujać łódź, którą płyną. Jak to zmienić?

Jeżeli nasze własne emocje fałszują rzeczywistość, nie powinniśmy dbać o aprobatę innych. Gdyby Andrzej wiedział to wcześniej, czerpałby radość z wykonanego zadania, a nie z pochwał przełożonych. Dzięki temu swoją decyzję o przyjęciu nowego stanowiska gruntownie by rozważył na podstawie realnych przesłanek, a będąc na nowym stanowisku, nie zrodziłby konfliktu z własnym zespołem.

3. Działaj dla dobra ogółu, nie dla swojego własnego

Aureliusz powiedziałby, że ponieważ mamy rozum, spoczywa na nas odpowiedzialność za dobro innych. Nasz umysł powinien unikać złych myśli i słów. Nie wolno nam obgadywać i krzywdzić innych, nawet jeżeli sami spotykamy się ze złym traktowaniem.

Zrodziliśmy się bowiem do wspólnej pracy. (…) Wzajemne więc szkodzenie sobie jest przeciwne naturze, wzajemnym zaś szkodzeniem jest uczucie gniewu i nienawiści. („Rozmyślania”, ks. II, ust. 1)

Biorąc to pod uwagę, Andrzej pracowałby dla całego zespołu, nie dla siebie samego. Jego priorytetem byłoby wykonywanie zadań w najlepszy możliwy sposób i z poszanowaniem współpracowników.

4. Pracuj rozważnie

To bardzo pojemna lekcja. Rozwaga pozwala dostrzec najważniejsze właściwości danej rzeczy i znaleźć innowacyjne rozwiązanie każdego problemu. Najważniejszą zasadą, jakiej chciałby nas nauczyć Aureliusz, jest prostota. Polega ona na unikaniu spraw zbędnych, zamiast tego proponuje skupienie się na celu, jakim jest pożytek i korzyść społeczna.

Idź zawsze drogą najkrótszą. Najkrótsza zaś ta, co prowadzi zgodnie z naturą. Według tego, jako według zasady najzbawienniejszej, wszystko mów i działaj. Ta zasada uwalnia od smutków i walki, i wszelakiej interesowności, i próżności. („Rozmyślania”, ks. IV, ust. 51)

Każdą pracę należy najpierw zaplanować i realnie ocenić nasze możliwości wykonania jej. Jeżeli są niewystarczające, powinniśmy zadanie zlecić komuś innemu, zamiast narażać się na nieefektywność. Jeśli zaś obowiązek został narzucony właśnie nam – nie wolno czuć strachu. Człowiek jest w stanie poradzić sobie ze wszystkim, co go spotyka.

Andrzej był owładnięty pragnieniem uznania, dlatego stracił z oczu nadrzędny cel i nie był w stanie racjonalnie ocenić swoich możliwości. Zamiast wykorzystać potencjał tkwiący we własnym zespole, wolał dla swojego (źle pojętego) dobra zagłuszyć i odciąć swoich podwładnych.

5. Do wszystkiego, co robisz, podchodź z pasją

W powyższym stwierdzeniu nie ma niczego banalnego. Marek Aureliusz nie uczy, abyśmy przeszli przez życie, szukając pasji, ale żebyśmy odnaleźli pasję tu i teraz, i byśmy zachowali ją bez względu na zmieniające się okoliczności.

Do rzeczy, z którymi jesteś losem sprzężony, staraj się dostosować. Ludzi też, z którymi cię los złączył, miłuj, a szczerze – przekonuje.

Dostosowywanie się do każdej sytuacji, pozostając w zgodzie z sobą samym – oto ostateczna lekcja Marka Aureliusza. Gdyby Andrzej ją znał, z pewnością udałoby mu się odnieść sukces na nowym stanowisku.

Filip Szumowski

Redaktor "ICAN Management Review", Co-Active Coach i Scrum Master (PSM I)

Wybrane dla Ciebie

MyICAN Twoja ścieżka rozwoju
Załaduj więcej wyników

Polecane artykuły


Najpopularniejsze tematy