Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

Zielona tranformacja każdej firmy

Zielona tranformacja każdej firmy

Uwaga, nie mówimy już o modzie albo nie dyskutujemy o szlachetnych pobudkach akcji związanych z troską o środowisko naturalne. Zielona transformacja twojej firmy to klasyczna sytuacja typu być albo nie być – jest obecnie niezbędna do przetrwania i rozwoju biznesu, niezależnie od branży.

Bartłomiej Pawlak, wiceprezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju, a równocześnie członek Rady Programowej „ICAN Management Review”, strawestował podczas dyskusji na jednym ze spotkań naszej Rady znane powiedzenie Henry’ego Forda: „W dzisiejszych czasach przetrwa każda firma, niezależnie od branży i sektora, w którym działa, pod warunkiem że będzie to firma zielona”. Ta parafraza idealnie oddaje aktualną sytuację polskich (i szerzej: europejskich) przedsiębiorstw – troska o środowisko naturalne nie może już być przez nikogo traktowana wyłącznie jako szlachetna, spontaniczna inicjatywa albo też wyrachowany zabieg poprawiający społeczne notowania marki, realizowany jednak obok głównego modelu biznesowego (popularne ostatnio zjawisko tzw. greenwashingu). Postawienie uli na dachu, tekturowych słomek w kantynie i zakup samochodów elektrycznych dla zarządu już nie wystarczą – potrzebna jest prawdziwa, gruntowna zmiana modelu biznesowego, której celem będzie osiągnięcie w ciągu najbliższych lat autentycznej neutralności klimatycznej.

Nie jest to sytuacja, w której pozostało dużo miejsca na wahania czy odkładanie pewnych działań na nieokreśloną przyszłość. Prawodawstwo europejskie, polskie i wynikająca z niego sytuacja rynkowa postawiły firmy pod ścianą, a nawet przed plutonem egzekucyjnym. Oficer trzymający uniesioną szablę zadaje jedno proste pytanie: „Czy chcesz przeprowadzić zieloną transformację swojego biznesu?”. Teoretycznie można odpowiedzieć przecząco, ale… sytuacja temu nie sprzyja.

Jeśli ktoś czuje się w tym momencie do czegoś zmuszany, to warto choćby na chwilę spojrzeć na omawiane kwestie w najszerszym kontekście – globalnego zagrożenia środowiska naturalnego i katastrofy klimatycznej, której już obecnie jesteśmy świadkami i uczestnikami. Ludzkość sama postawiła się na brzegu przepaści, więc minimum tego, co powinniśmy w tym momencie zrobić, to ostrożnie iść wzdłuż krawędzi – i na tym właśnie polega prawdziwie zrównoważony rozwój. Nie możemy już sobie pozwolić nawet na mały krok do przodu.

Podstawy prawne

Już kilka lat temu Komisja Europejska przedstawiła strategię, której celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej w 2050 roku – „Europejski zielony ład”. Pod koniec 2020 roku zapowiedziała dodatkowy cel: redukcję emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55% już w 2030 roku (w porównaniu z rokiem 1990). Pakiet propozycji legislacyjnych, ogłoszonych ostatecznie w lipcu 2021 roku i mających pomóc w osiągnięciu tego celu, nosi nazwę „Gotowi na 55” („Fit for 55”). Czekają one teraz na akceptację państw członkowskich oraz Parlamentu Europejskiego.

Jaki będzie wpływ pakietu „Gotowi na 55” na biznes? Ogromny, a konkretniej – uzupełniający ogólne propozycje znane z „Zielonego ładu”. Jego celem jest, po pierwsze, objęcie obowiązkiem redukcji gazów cieplarnianych większej liczby branż. Poza samą energetyką i przemysłem ciężar walki z ociepleniem klimatu wezmą na siebie transport (nie tylko lądowy, ale także morski i lotniczy), budownictwo i rolnictwo. Po drugie, chodzi też o przeciwdziałanie zjawisku ucieczki europejskich firm poza Unię, poprzez przenoszenie produkcji w te regiony świata, w których kwestie środowiskowe traktowane są znacznie mniej poważnie.

O ile jednak handel uprawnieniami do emisji w ramach systemu ETS (Europejski System Handlu Emisjami) oraz próby obejścia tych ograniczeń dotyczą raczej większych przedsiębiorstw, o tyle inne obszary, takie jak energetyka czy transport, mają już bezpośredni wpływ na działanie wszystkich firm, niezależnie od wielkości czy branży. Dla przykładu – do 2030 roku redukcja emisji CO2 przez przemysł samochodowy ma wynieść właśnie 55%, ale już pięć lat później – 100%. Innymi słowy, najpóźniej za trzynaście lat nie będzie już możliwe kupno nowego samochodu spalinowego, nie tylko z silnikiem Diesla, ale również benzynowego. Podobnie radykalne założenia dotyczą emisji związanych z budynkami (zwłaszcza z ogrzewaniem), co w Polsce, wciąż korzystającej w 80% z ciepła bazującego na węglu (w przypadku gospodarstw domowych), stanowi potężne wyzwanie. To samo dotyczy firm, które już dziś odczuwają związane z tym ogromne podwyżki cen gazu i energii.

Czy wprowadzenie instrumentów prawnych, które zmuszają firmy do zajęcia się ograniczeniem negatywnego wpływu ich działalności na środowisko naturalne, było konieczne? Odpowiedzi na to pytanie udzieliło badanie opublikowane w przygotowanym przez EFL raporcie Zielona energia w MŚP. W 2020 roku okazało się, że aż 96% polskich firm podejmuje działania na rzecz zrównoważonego rozwoju właśnie z uwagi na obowiązujące przepisy prawne, a równocześnie 83% z nich deklaruje, że podchodzi do nich z rezerwą, czyli działa, bo czuje się do tego zmuszona. Kolejny, nowszy raport Smart Industry Polska 2021 (opublikowany w grudniu 2021 roku) pokazuje jednak, że świadomość potrzeby działań na rzecz klimatu rośnie. 62% badanych firm zadeklarowało, że działania na rzecz zrównoważonego rozwoju są dla nich ważne, zaś wśród przedsiębiorstw średniej wielkości ten odsetek wyniósł nawet 76%. Od przekonań do czynów droga niedaleka – 72% ankietowanych firm uruchomiło już procesy przyjazne dla środowiska, a kolejne 16% zaczęło je wdrażać.

Zieloność tkwi w szczegółach

Każda firma, naprawdę każda, niezależnie od liczby zatrudnionych osób, poziomu obrotów czy branży, w której działa, może rozwijać działania na rzecz zielonej transformacji. Dobrze pokazuje to sam „Europejski zielony ład”, w którym poruszane są zarówno inicjatywy związane z przemysłem, transportem, budynkami, jak i radykalną zieloną transformacją rolnictwa.

Działania na rzecz zielonej transformacji można w tym kontekście podzielić na dwa zestawy. W pierwszym znajdą się te, które powinny dotyczyć większości firm, niezależnie od branży. Należy do nich przede wszystkim troska o czystość energii elektrycznej wykorzystywanej w biznesie – nie ma obecnie problemu z „podpięciem się” do energii pochodzącej w 100% z odnawialnych źródeł energii. Choć tego typu rozwiązania na początku okazują się bardziej kosztowne, w dłuższym okresie (zwłaszcza gdy stawki określane są na kilka lat do przodu) są opłacalne, nawet jeśli nie bierzemy pod uwagę dodatkowego efektu marketingowego. Przy czym „zielona energia” może być wykorzystywana w naprawdę różnych branżach, czego dowodem są opisywane przy raportach przykłady firm Yareal i Beyond.pl. Jedna oferuje przestrzenie biurowe, druga działa w branży IT, ale obie korzystają wyłącznie z energii pochodzącej z OZE.

Kolejną „zieloną” kwestią, która łączy większość firm, jest świadome wykorzystywanie nowych technologii. Mnóstwo firm korzysta już obecnie z usług „chmurowych”, więc czemu nie realizować ich za pomocą centrów danych oferujących znacznie lepszą efektywność energetyczną? To znowu case Beyond.pl, natomiast inny przykład wykorzystania technologii na rzecz zrównoważonego rozwoju to podpis elektroniczny oferowany przez KIR, umożliwiający redukcję liczby dokumentów papierowych. Każda firma musi realizować w jakiś sposób swoje działania finansowe czy księgowe – warto więc przy okazji oszczędzić istnienie wielu drzew. Zresztą transformacja cyfrowa, której elementami mogą być chmura czy podpis elektroniczny, to generalnie jeden z najlepszych sposobów na równoczesną transformację zieloną – poprzez digitalizację i optymalizację procesów związanych z logistyką, transportem czy produkcją.

Zielona energia, zielone IT, zielona księgowość… – tego typu przykładów, dotyczących większości firm, można podawać znacznie więcej. Zieloność tkwi w szczegółach, takich jak zamontowanie szczelnych okien, zmiana sposobu ogrzewania budynków firmowych czy choćby instalacja czujników, które same włączają i wyłączają światło w pomieszczeniach albo ograniczają zużycie wody. Od realizacji takich szczegółów warto zacząć zieloną transformację swojej firmy.

Drugi zestaw działań związanych z zieloną transformacją to dobre praktyki, które są już charakterystyczne wyłącznie dla poszczególnych branż czy wręcz firm. I właśnie one wymagają zwykle z jednej strony pomysłowości, a z drugiej – najbardziej radykalnych zmian modelu biznesowego. Przede wszystkim jednak warto traktować te działania jako szansę na zdobycie przewagi konkurencyjnej i szybszy rozwój własnej firmy. Często jest bowiem tak, że nowoczesne, zdigitalizowane lub zautomatyzowane procesy są nie tylko bardziej przyjazne dla środowiska naturalnego, ale przy okazji tańsze.

Lista takich dobrych praktyk może być długa, począwszy od ubrań produkowanych ze starych butelek PET lub wyłącznie z materiałów naturalnych, takich jak len i wełna, a na ekologicznych, produkowanych w zrównoważony sposób i całkowicie biodegradowalnych opakowaniach skończywszy. Ten ostatni przykład związany jest przy tym zarówno z rozwijającą się dynamicznie branżą e‑commerce, jak i… branżą meblarską, w której najwięksi gracze, tacy jak IKEA, zaczęli wymagać od swoich poddostawców odpowiednich certyfikatów poświadczających „zrównoważoność” tekturowych pudeł i pudełek.

A zatem znów pojawiła się sytuacja „postawienia pod ścianą” – producenci tych opakowań mieli do wyboru: albo odpowiednią zmianę modelu biznesowego na metodologię wytwarzania zgodną ze zrównoważonym rozwojem, albo… zniknięcie z rynku.

Oczywiście to tylko prosty przykład, który w różnych branżach i na różne sposoby powtarza się obecnie wielokrotnie. Producent części zamiennych stara się o kredyt lub dofinansowanie, a bank… prosi go o dostarczenie zaświadczeń o wykorzystywaniu zielonej energii, zielonych usług IT albo zrównoważonego łańcucha dostaw. Biuro podróży oferuje wycieczkę na Karaiby, a klienci pytają się o ślad węglowy wykorzystywanych środków transportu – statku, samolotu czy autokaru.

Tego typu historii jest i będzie coraz więcej, nie tylko ze względu na wymuszające odpowiednie działania instrumenty prawne i ekonomiczne, ale także coraz większą świadomość klientów i konsumentów. Wracając do przykładu zrównoważonych opakowań: jak wykazał raport Sustainability and the Consumer 2021, 44% polskich konsumentów uznaje ich wykorzystywanie za istotny czynnik wpływający na ich decyzje zakupowe.

Postaw na zieloną transformację biznesu

Właściwie postawione pytanie dotyczące zielonej transformacji twojej firmy nie powinno już analizować tego, CZY warto to robić, tylko KIEDY. Odpowiedź jest przy tym prosta – jak najszybciej, choć w niektórych branżach czynniki ekonomiczne czy legislacyjne, które motywowałyby do takich zmian, nie są jeszcze aż tak wyraźne jak w innych. Najważniejsze jest obecnie coś innego – postawienie na zrównoważony model biznesowy może stać się istotnym czynnikiem rozwojowym, szansą na wyróżnienie się i zbudowanie przewagi konkurencyjnej nad firmami, które mniej chętnie dążyć będą do tego typu zmian.

Przeczytaj materiały ekspertów, uzupełniające raport »

Nadeszła zielona (r)ewolucja w IT 

Czy wiemy, ile dwutlenku węgla generujemy, korzystając z Netflixa? Czy firmy, korzystając z chmury, wiedzą, ile CO2 emitują do atmosfery te usługi? Dziś te pytania są wyjątkowo zasadne. Zmiany klimatu dotykają nas wszystkich, ale podejście do zrównoważonej transformacji jest często diametralnie odmienne w różnych branżach. Firmowe działy IT oraz cały sektor nowych technologii są jednymi z tych, które już dziś bardzo mocno się zmieniają.

Strategia ekorozwoju przynosi korzyści firmie i otoczeniu 

Ekstremalne zjawiska pogodowe wywołują niepokoje konsumentów i obywateli, w konsekwencji zmuszają do działania rządy, organizacje międzynarodowe i przedsiębiorstwa. Obawy przed skutkami nasilenia się efektu cieplarnianego sprawiają, że ludzie przekształcają swoje nawyki konsumpcyjne, a firmy – sposób działania.

Cyfrowe narzędzia pomagają chronić planetę 

Przeciętny Polak zużywa rocznie ponad 143 kilogramy papieru. To dużo, choć mniej niż Luksemburczyk, Niemiec czy Austriak, którzy potrzebują ponad 100 kg więcej. A przecież produkcja papieru jest szkodliwa dla środowiska, bo wiąże się z postępującą wycinką drzew oraz ogromnym zużyciem wody i energii. Tę sytuację zmienić może upowszechnienie cyfrowych narzędzi.

Tomasz Kulas

Redaktor prowadzący "ICAN Management Review" oraz redaktor "MIT Sloan Management Review Polska"

Wybrane dla Ciebie

MyICAN Twoja ścieżka rozwoju
Załaduj więcej wyników

Polecane artykuły


Najpopularniejsze tematy