Insighty dają liderom przewagę w cyfrowych czasach, poznaj ICAN Business Insight

Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Wybierz wariant dopasowany do siebie!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

X
Odkryj nowe pakiety szkoleń online z certyfikatem ICAN Business Advisor
sprawdź >>

E-commerce pędzi coraz szybciej. Nie zostawaj w tyle!

Premium

Magazyn IMR (Nr 12, grudzień 2021 - styczeń 2022) · · 12 min
E-commerce pędzi coraz szybciej. Nie zostawaj w tyle!

Chcesz zwiększyć sprzedaż w swoim sklepie internetowym? Zobacz, jak to robi branża fashion i beauty.

W dobie pandemii sklepów internetowych namnożyło się jak grzybów po deszczu. Lockdown, zamykanie i otwieranie galerii handlowych i niepewność związana ze stacjonarną sprzedażą produktów sprawiły, że dla wielu marek posiadanie e‑sklepu stało się warunkiem przetrwania. Te marki, które już wcześniej zadbały o to, aby równolegle z prowadzeniem sprzedaży stacjonarnej rozwijać e‑commerce, a także kłaść nacisk na omnichannel (przenikanie się kanałów online z offline), znalazły się w bardzo korzystnej sytuacji.

Polskie marki z branży fashion i beauty ze względu na lockdown sprzedaży stacjonarnej musiały błyskawicznie zareagować, by przetrwać gwałtowny spadek przychodów. Nie było to łatwe, gdyż pomimo zamknięcia galerii handlowych wciąż trzeba było płacić za wynajem powierzchni handlowej, pracowników, przechowywanie towarów, a równocześnie wywrócić do góry nogami strategie marketingowe na cały rok. Na szczęście poziom dojrzałości cyfrowej polskich firm handlowych wzrósł na tyle, że na rynku pojawiły się opinie, że COVID‑19 przyczynił się do przyspieszenia i rozwoju sprzedaży internetowej w Polsce nawet o pięć lat.

Te firmy, które jeszcze nie wsiadły do rozpędzonego pociągu e‑commerce, powinny jak najszybciej podążyć za trendami, aby nie pozostać na pustym peronie. Od tej drogi nie ma już odwrotu. Co prawda wiele badań wskazuje, że konsumenci chętnie wracają do sklepów stacjonarnych, jednak tak przyzwyczailiśmy się do związanej z e‑zakupami wygody (szybkiej dostawy, czasami nawet tego samego dnia, łatwości zwrotu i przyjaznych płatności), że wizyty w galeriach handlowych stały się bardziej sposobem spędzania czasu niż powodem do zrobienia  zakupów. Dlatego tak istotne stało się dbanie zarówno o kanał stacjonarny, jak i online. Dane są nieubłagane. Tegoroczny raport e‑Izby Omni‑commerce. Kupuję wygodnie 2021 pokazuje, że w sieci kupuje już 84% polskich internautów. Jest to wzrost o 27 p.p. w stosunku do 2019 roku! Z kolei z tegorocznego raportu Gemiusa E‑commerce w Polsce wynika, że w 2021 roku aż 77% internautów przynajmniej raz dokonało zakupów online.

Planując rozwój sklepu internetowego, należy brać pod uwagę dwa aspekty: cechy obecnych klientów oraz to, jak będą zmieniać się one w przyszłości.

Szczególnie wrażliwe na zmiany zachowania klientów są firmy z sektorów fashion i beauty. Duże marki, takie jak Bielenda, Olsen czy Victoria’s Secret, które dotychczas kładły mocny nacisk na sprzedaż swoich produktów stacjonarnie w drogeriach lub własnych butikach w centrach handlowych, z dnia na dzień zdecydowały się na budowę sklepów internetowych i inwestycje w przyciągnięcie użytkowników. Co istotne, pandemia masowo przyciągnęła do e‑sklepów oprócz kupujących tam na co dzień przedstawicieli pokoleń Y i Z również przedstawicieli „silver generation”, czyli osoby po 50. roku życia. To grupa o dużej sile nabywczej, ale wymagająca, więc sklepy robiły co mogły, by realizacja zakupów przez internet stała się szybka, łatwa i przyjemna.

Współczesny klient przyszłości

Klient spełnia dziś wszelkie kryteria, według których definiowano przed pandemią „klienta przyszłości”. Moje doświadczenia z sektora fashion i beauty wskazują, że przede wszystkim jest to klient cyfrowy, niewahający się korzystać z wielu kanałów sprzedaży. Często jest wymagający i oczekuje od marki czegoś więcej niż możliwości zakupu. Pragnie interakcji i personalizacji. Chce być też zaskakiwany i inspirowany. Dlatego prowadząc e‑biznes, powinniśmy na bieżąco monitorować swoją grupę docelową, zbierać dane o jej zainteresowaniach, oczekiwaniach, płci, wieku i preferencjach zakupowych. Oto cechy, jakie zaobserwowałam u moich klientów:

  • Chcą otrzymywać zniżki, kupony, informacje o wszelkich akcjach specjalnych typu: Black Friday, Cyber Monday czy Dzień Singla z dużo większym wyprzedzeniem. Kiedy pada deszcz, czekają na komunikaty z asortymentem pasującym do aury za oknem, a w słoneczne lato – na oferty z okularami przeciwsłonecznymi.

  • Są niecierpliwi, chcą otrzymać produkt błyskawicznie, a co ważne, są gotowi w związku z tym więcej za to zapłacić. Konsumentów przyzwyczaja do takiego podejścia między innymi Amazon, który z założenia oferuje szybki termin dostawy. Ucząc się na doświadczeniach platform handlowych, również marki fashion i beauty kładą duży nacisk na q‑commerce, czyli szybką i bezproblemową dostawę. Drogerie Hebe zapewniają bezpłatną dostawę produktów prosto pod drzwi nawet w czasie maksymalnie dwóch godzin od momentu zamówienia.

Zostało 78% artykułu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Dołącz do subskrybentów ICAN Business Insight i korzystaj z treści Premium!

Jesteś subskrybentem? Zaloguj się »

Kamila Gębik

Autorka książki Piękny e-commerce. Jak sprzedawać fashion i beauty w Internecie? oraz blogów i artykułów poświęconych tematyce e-commerce i cyfrowego marketingu. Przez wiele lat pełniła funkcję Business Development Coordinator Grupy Domodi/ Holding Wirtualna Polska

Wybrane dla Ciebie

MyICAN Twoja ścieżka rozwoju
Załaduj więcej wyników

Polecane artykuły


Najpopularniejsze tematy