Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

X
Następny artykuł dla ciebie
Wyświetl >>

Czy jesteś "kowbojem"? Czyli zarządzanie "made in Poland".

· · 2 min

Czy słyszeliście już pojęcie Eastern European Cowboy? Z cowgirl się jeszcze nie zetknęłam, chociaż zapewne to jedynie kwestia czasu… Co wyróżnia menedżerów z naszej strefy geograficznej? Czego im brakuje, aby osiągnąć kolejny poziom wtajemniczenia w biznesie? Jak to zmienić?

Podróżując po obu półkulach znaczną część roku, wcielam się w obserwatora i ucznia. Tak się składa, że gdziekolwiek bym nie była – czy to na trasie Amsterdam‑Monachium, czy też Houston‑Frankfurt bezbłędnie udaje mi się rozpoznać polskich aspirujących biznesmenów, tudzież pracowników korporacji.

Polski kowboj

Zapewne wielu z Was ma podobne odczucia. Czy posiadamy jakiś szósty zmysł? Jak to możliwe? Przygotowałam krótkie zestawienie, które składa się na całokształt owego wspomnianego powyżej kowboja:

  • Butny i niepodporządkowany. W korporacjach można go bardzo łatwo rozpoznać. Mówi wprost, z lekko nonszalanckim stylem bycia, jest mało dyplomatyczny, co często na dłuższą metę pozbawia go możliwości dalszego awansu w międzynarodowych strukturach. Nazywając go niepodporządkowanym, mam na myśli ignorowanie przez niego nakazów typu: kończymy przerwę dokładnie o 13 i ani minuty później. Nasz wspomniany kowboj celowo pokaże wtedy, że jego na tym stanowisku tego rodzaju organizacyjne nakazy raczej nie obowiązują.

  • Otoczony gadżetami. Fakt, to nie tylko cecha osób z tej części globu, lecz bardzo widoczna. Najnowszy model telefonu przypięty do paska, skórzana aktówka znanej marki oraz mocno formalny ubiór, laptop i tablet obok siebie na biurku dodatkowo podłączony smartfon (w razie gdyby inne urządzenia zawiodły; nie wspominając, że wszystkie muszą się koniecznie ze sobą zsynchronizować).

  • Zawsze w lekkim stresie. Luz jest tylko pozorny, tak naprawdę nasz kowboj cały czas ma mniejsze lub większe kompleksy w porównaniu z kolegami z Zachodu i to powoduje, że do końca wyluzować się nie potrafi. Bardzo rzadko jest w dobrym humorze przez dłuższy czas. Tutaj dodatkowo znać o sobie daje poza osoby na odpowiednim stanowisku, więc bez żartów z Panem Kowbojem-Menedżerem.

  • Wszystko na pokaz. Przypadkowo podczas odprawy na lotnisku musi Ci pokazać wszystkie swoje złote karty, także te z programów lojalnościowych oraz opowiedzieć przy okazji, ile mil wylatał w zeszłym roku. Rozmowę z reguły rozpoczyna od opisu nazwy swojego stanowiska i o tym, jak dużo znaczy w strukturach firmy. Tak, później jest już tylko gorzej. Mówi, gdzie spędził ostatnie wakacje, do jakich szkół chodzą jego dzieci, ile kosztował dom letniskowy i jak szybko potrafi zjechać na nartach z czarnej alpejskiej trasy, nie mówiąc już o nowej pasji – kitesurfingu.

Czytaj także: Czy chcesz żyć wiecznie? >>

Znasz go?

Czy spotkaliście już na swojej drodze podobnych kowbojów? A może sami po części nimi jesteście? Przyznaję, kilka cech mogłabym również przypisać sobie – które? Niech to pozostanie tajemnicą. Jednak niewątpliwie coś jest na rzeczy. A Wam jak się wydaje? Dlaczego polski kowboj jest, jaki jest i nie myśli nawet, by być innym? Czymś jeszcze się wyróżnia? Co byście dodali?

Agnieszka Światowa

HR IT Head North West Europe, Siemens, CEO QuaTes.

Wybrane dla Ciebie

MyICAN Twoja ścieżka rozwoju
Załaduj więcej wyników

Polecane artykuły


Najpopularniejsze tematy