Spytaj o najlepszą dla Ciebie ścieżkę rozwoju kariery: 22 250 11 44 | infolinia@ican.pl

Premium

Materiał dostępny tylko dla Subskrybentów

Nie masz subskrypcji? Dołącz do grona Subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Jesteś Subskrybentem? Zaloguj się

X
Następny artykuł dla ciebie
Wyświetl >>

Też wiesz wszystko najlepiej? Zmierzasz do samozagłady!

· · 1 min
Też wiesz wszystko najlepiej? Zmierzasz do samozagłady!

Ponieważ barbarzyński zwyczaj ścinania głów posłańcom przynoszącym złe wieści wciąż jeszcze pokutuje w świecie zarządzania i biznesu, cieszę się, że nie jestem w zasięgu ręki niektórych z was.

Zwłaszcza tych, którzy uważają się za Bardzo Ważnych Liderów - umiejących wszystko kontrolować, wskazywać podwładnym jedynie słuszne drogi oraz udzielać autorytatywnych odpowiedzi na trapiące ich pytania.

Tacy bowiem przywódcy albo zmierzają w prostej linii do samozagłady, albo - na własne życzenie - stają się tarczą strzelniczą dla swoich wrogów i przeciwników zmian. Jak możesz się przed tym ochronić?

Przede wszystkim, powinieneś nauczyć się patrzeć na sprawy z dystansem, będąc jednocześnie w sercu akcji. W odpowiednim momencie musisz umieć zrobić krok wstecz i zadać sobie pytanie: Co tu się naprawdę dzieje? Przywództwo to sztuka improwizacji. Możesz się kierować ogólną wizją, jasnymi wartościami i planem strategicznym, ale nie da się napisać scenariusza tego, co rzeczywiście będziesz robił minuta po minucie. Powinieneś reagować na to, co się dzieje, na bieżąco.

Nie bój się konfliktów - staraj się nimi umiejętnie zarządzać. Konflikty są niezbędnym elementem procesu zmian i jeśli odpowiednio nimi pokierujesz, mogą być motorem postępu. Aby tak się stało, musisz stworzyć bezpieczne miejsce, w którym konflikty będą mogły swobodnie wypływać na powierzchnię oraz czuwać nad poziomem napięcia w organizacji. Nie dopuść do wrzenia - bo sam możesz się porządnie poparzyć!

Jeśli chcesz przetrwać jako lider, musisz także zaaplikować sobie solidną dawkę pokory i samodyscypliny. A zwłaszcza rozstać się z tak naturalnymi pragnieniami jak potrzeba kontrolowania czy chęć bycia ważnym.

Jako posłaniec złych wieści muszę na koniec objawić jeszcze jedną bolesną prawdę. Otóż nie da się odczuć satysfakcji i radości, jaką daje przywództwo, jeśli nie doświadczy się również bólu.

Jednak warto pozostać w grze i znieść ten ból nie tylko ze względu na pozytywne zmiany, które można wprowadzić w życie innych osób, ale również ze względu na znaczenie, które nada on naszemu życiu.

Czytaj więcej w notce na stronie jacaszek.pl »